6. lis, 2018

Jak ja To Lubię :) 05.07.2017

...... do wieczorka .... teraz mam co robić 😊😊😊

Lawenda.
Moja, kupiona w markecie. Nie przetrwa zimy, ktos mi powiedzial. Minęło lat kilka. Wyrosla jak szalona. Potężna, zasłaniając azalie i pierisy, a magnolia przy niej wyglada jak maleństwo. 
Zawsze chciałam ja miec w ogrodzie. Jej fiolet tak pięknie odbija się od soczystej zielonej  trawy. Namiastka srodziemnorskiego klimatu, kolorem rozbawia, zapachem urzeka i wabi....ścielą sie długie, gęste łodygi, kwiatem kuszące oczy.
Na jesień będziemy próbowali ją podzielić, rozkrzewic, przenieść do miejsca tylko dla niej. Moze troszkę dam Sherlockowi, tak ładnie prosi😊
Pachną juz w domu, bukiety. Pora  przygotowac susz do woreczków, do szaf, szufladek... dla bliskich.
Facelia rosnie jak szalona, jeszcze chwila  będzie miała bardzo pracowite towarzystwo lepiej dla niej zeby zakwitła. Granitowy kamień uporządkowany, miejsce dla ula gotowe. 
Dzień w ogrodzie, na powietrzu. Grabie, haczka, sekator itd... 
Zmykam lulać, Sherlock udaje ze słucha wywiadu z Borutą, wygląda komicznie....oddech coraz glosniejszy, oczy zamknięte a przy każdej próbie zabrania laptopa - niskie basowe - "ja slucham"
Dobrych snów Wam życzymy 😘