6. lis, 2018

Buckfast , a cóż to jest ? 26.06.2017

Tydzień temu Sherlock poinformował mnie, że dostanę ul, który stanie w moim ogrodzie. Nie zapytał mnie o to czy tego chcę. Wielkie było moje zaskoczenie, ale się ucieszyłam. Mówiąc szczerze nie spodziewałam się, że mi to zaproponuje. Znaleźliśmy najbardziej odpowiednie miejsce. Teraz już wiecie skąd u mnie pomysł na zmiany w ogrodzie. Prawdę mówiąc mam już opracowany szkic, większość trawnika zniknie :) ,niejest tego wiele.Nie wszystko od razu, bo żeby skopać trawnik to trzeba mieć jednak siłę fizyczną, ale powoli, powolutku dojdę do celu. Z balkonu będę spoglądać na ukwieconą, dziką łąkę, miedzy uporządkowanymi, estetycznymi równiutkimi ogrodami sąsiadów. Miejsce dla ula też trzeba jeszcze przygotować. Jestem ciekawa i zastanawiam się czy sobie poradzę, mając niewielkie doświadczenie w tym względzie, właściwie żadne. Poza przyglądaniem się temu, co robi Sherlock na pasiece, choć pięknie wszystko tłumaczył, obejrzeniu kilku dobrych filmów dostępnych na You Tube, oraz zamówionej obowiązkowej książki Wandy Ostrowskiej „Gospodarka pasieczna” niewielka jest moja wiedza w tej dziedzinie. Obawiałam się jednak troszkę o bezpieczeństwo dzieci, które tak przywykły bawić z moim synem na naszym podwórku, a wiem że w zależności od rasy, odmiany pszczoły bywają naprawdę różne. Sherlock jednak mnie uspokoił. Dostanę pszczołę, która jest łagodna. Ta pszczółka to Buckfast. Skoro w moim ogrodzie ma stanąć ul, tym bardziej jestem jednocześnie wzruszona i podekscytowana oraz zdaję sobie sprawę, że wiąże się to z odpowiedzialnością za te małe pracowite stworzenia. Przede mną czas, w którym na własnej skórze przekonam się czego zdążyłam się już nauczyć. Wiele jeszcze chcę się nauczyć. Polubiłam je. Pisałam Wam jak dobrze mi jest na pasiecie. Niedługo rozpocznie się czas przygotowywania pszczół do zimowli. Trzeba dołożyć wielu starań, aby zapewnić im odpowiednie warunki do przetrwania. Przyglądałam się ogródkom w sąsiedztwie, niewiele jest tam pożytku. Są jednak kwiaty, ogródki warzywne, a u mnie rośnie facelia ;) nie powinno być więc źle. Oczywiście Sherlock na początku mi pomoże, pokaże jak przygotować pokarm, już pomyślałam o tym że należałoby by im również przygotować poidełka, choćby podstawki wypełnione mchem z wodą, by miały co pić. 
Czym jest pszczoła Buckfast. Zdania są dość podzielone. Jedni nazywają je rasą, inni linią. Sama pszczoła tak naprawdę jest krzyżówką, hybrydą, którą stworzył człowiek. I w tym miejscu musze zaznaczyć, że mowa o wielkim człowieku, którego zna każdy pszczelarz - Karl Kehrle urodzony w 1898r, znany jako Bart Adam. W wieku 11 lat młodziutki i chorowity chłopak został wysłany z rodzinnego domu z Niemiec do Brytyjskiego klasztoru Buckfast Abbey, gdzie dołączył do zakonu przyjmując imię Brat Adam i w roku 1915 rozpoczął swoją aktywność pszczelarską. Dlaczego o tym piszę? Brat Adam pokochał pszczoły, to dla nich poświęcił całe swoje życie. W świecie pszczelarskim uznawany jest za jednego z najwybitniejszych pszczelarzy. W latach 70-tych kontynuował studia dotyczące pszczoły Buckfast. Otrzymał kilkanaście nagród i wyróżnień, w tym w roku 1973 Krzyż Oficerski Imperum Brytyjskiego oraz w 1974 Krzyż Niemiecki. The Economist, tak pisał o nim - "Był niedościgniony jako hodowca pszczół. Mówił do nich, głaskał je. Sprowadził do ula spokój, podążając za tymi którzy go widzieli przy pracy mówili, że wrażliwe pszczoły odpowiadały mu również." 
Buckfast są silne, łagodne, trzymają się plastrów co znacznie ułatwia pracę. Wiem jakie to ważne, widziałam jak potrafią zachowywać się rozzłoszczone dziewczynki, zwłaszcza kiedy robi się zimno, siedzą sobie już w ulu, a ty wpadasz i zabierasz im to, co tak pieczołowicie zbierały przez cały dzień. Czytałam na forach internetowych, że przy Buckfast można przy nich pracować w samych koszulkach i krótkich spodenkach. Sprawdzimy :) :) :) Sherlocku, ty pierwszy chyba pokażesz czy masz aż taką odwagę:)