6. lis, 2018

Dzień Ojca, 23.06.2014

Nie ma Cię juz wsrod żywych od tak dawna. A mimo to wciąż tu jesteś przy mnie tato. Byles mi najwiekszym przyjacielem, powiernikiem, moim przewodnikiem. Kochales najpiękniej jak potrafiles. Nigdy na mnie nie podniosłeś swojego głosu, ani ręki. Pamiętam jak w każdą niedzielę to ty nam robiłeś śniadania, by mama mogła jeszcze chwilę odpocząć, jak tlukles schabowe w fartuszku i jak tańczyłes z nią w kuchni. Jak przeżywałeś w spokoju moje wybryki i jak mnie broniles. Jak przytulales, a ja chowalam głowę w twoich ramionach. Do dzisiaj pamiętam twój zapach. Kocham Cię i pamiętam jak mi doradzałeś, jak się modliles i jak sie bawiliśmy. Uwielbialam z Tobą tańczyć. Byles taki silny w pracy. Stanowczy i jednocześnie dobry dla ludzi. Nauczyłeś mnie szacunku, wiary i dawales nadzieję. Kochales swoją żonę, znosiles upór dziadków. Z godnością szedles przez życie. Zabrała mi Ciebie choroba, za szybko. Za młodo. Tak boleśnie. Do dzisiaj nie potrafimy się sposkladac. Najbardziej mama.  Dziękuję ze mnie odwiedzasz, cieszę się ze jesteś Tam szczęśliwy i taki spokojny. Dziękuję Ci za to ze mnie tyle nauczyłeś. A jeśli kiedykolwiek Cię zawiodlam, wybacz. Chciałam Ci dzisiaj zrobić niespodziankę, ale nie wyszło. Bedziesz musiał poczekać, wiesz ze sie nie poddam. Kocham Cię Tatku. Miałam najcudowniejszego ojca pod słońcem. Zawsze blisko. 

Dzien Ojca. Pamietaliscie o swoich?