6. lis, 2018

DZIKA jak natura

Jeden z filmów, które co jakiś czas podsyła mi Sherlock, wiedząc że nie marnuję czasu na czytanie smutnych lub agresywnych wiadomości z gazet, nie posiadająca telewizora a lubiąca dobre filmy. Dzika jak natura "Dare to be Wild" nie jest wymyśloną historią o spełnianiu marzeń przez młodą i naiwną dziewczynę kochającą naturę. Rozmawiająca z drzewami, kwiatami. Przesiąknięta tym co dla tak wielu nie ma większego znaczenia. Przepiękne zdjęcia Irlandii, muzyka. To prawdziwa historia Mary Rainolds, która wydarzyła się całkiem niedawno, w 2001 roku. Młoda, ambitna , utalentowana dziewczyna, zakochana w równie nietuzinkowym młodym mężczyźnie, który poświęca się Afryce. Marzeniem Mary jest zdobyć główną nagrodę w prestiżowym konkursie na najpiękniejsze ogrody Chelsy.
To jeden z tych filmów, dla których warto odpalić laptopa, zrobić pyszną herbatę, a z pewnością pozostanie na dłużej. Po tym jak Sherlock zdecydował wracać do domu koło południa, włączyłam go po raz drugi. Lubię wracać do niektórych filmów, czasem mam wrażenie, że dostrzegam w nich kolejne przesłania.
Często wymieniamy się tytułami, rozmawiamy o tych które oglądaliśmy, wymieniamy poglądami.
Sherlocku moja lista czeka na koniec twojego miodobrania :)
A ja polecam. Warto zobaczyć ten film. Dobrej...