30. paź, 2018

a może mi się przyśni

Królowe Życia... 

Po północy moje miasto śpi, łysy schował sie za chmurami, zawstydzony świadek, wciąż od tylu wieków  nie przywykł do ludzkich uniesień. Jakie powietrze, otulona miękkim kocem usiadłam na kamieniach próbując go wyciągnąć zza tych chmur. Niebo ma kolor czerwony od miejskich  neonów...
No dawaj, poświęć trochę, chcę zobaczyć jak opadają płatki kwiatów jabłoni, jak gałązki brzozy rozciągają się nade mna niczym ochronny parasol...nie, nie bedzie padać. Muszę skosic jutro trawnik...
Chłód ziemi i nieba, stykają sie przy moich nagich stopach, trawa wciąż jest za zimna.  Tak chciałabym się w niej zanurzyć, pojedyncze kłoski łaskoczące policzki, czoło, szyję.  Ile randek już mieliśmy  Łysy? Kto by to zliczył ... wschodziles i zachodziłes ze mną, a teraz schowales się. Obrażony raczej, nie martw się nie zdradziłam Cię. Wszyscy kiedyś odejdą, a ty będziesz, więc przestań się dąsać i wyjdź bo muszę do Ciebie powyć. 
Dostałam zadanie, wiesz? Jakbym i tak nie miała nic lepszego do roboty. Wyobraź sobie spadlam z listy. Nie tylko ja, ale jednak tez. 
I co się śmiejesz, dobrze wiem, ze z nimi nie wygram. Królowe Życia teraz to właśnie  z nimi Sherlock będzie tańczył, teraz to One są najważniejsze. Wiesz , co mam przekichane. 
Trzy miesiące na pasiece. 
Apis to  pszczoła wiesz. Opowiem ci o niej. Jak ja to wytrzymam. Teraz kiedy tak na prawdę cos się zaczęło, ja mam czekać? Właśnie w tym momencie? Kiedy dzien coraz dłuższy, cieplejsze dni i słońce do późnych godzin.
Teraz kiedy moglibyśmy tak zupełnie spontanicznie wsiąść na motocykl i pojechać gdzieś przed siebie. Teraz kiedy zrzucamy ciężar z siebie, po męczącej zimie i błąkającej się gdzieś wiosnie...odkrywamy trochę ciała. 
Pozostaniesz mi tylko Ty, a z Nim tylko wykradane chwile. Czy gości u Ciebie jeszcze Twardowski czy Lucy została? Szepnij słowo... mały pakt miedzy Tobą a mną...wiesz tak żeby nastała równowaga....
Idę spać Łysy...Sherlock w głębokim śnie.  Niech odpoczywa, czeka go tyle pracy... moze do Ciebie wpadnę zanim zajdziesz . Tymczasem bywaj i juz sie nie wzburzaj, wszystko mi jedno...do zobaczenia... muszę ci opowiedzieć jak ja to widzę. Moje rywalki to jedno, Sherlock co innego... 
Słodkich wierny bracie... będę za Nim tęsknić to pewne jak każda poranna moja  kawa, mój rytuał....

5. maj, 2017