30. paź, 2018

Nie zwlekaj...ani jednej chwili nie trać....

Drogi Sherlocku... wypłyn na wody szerokie. Zdobądź nowe umiejętności i przeżyj kolejną nową przygodę swojego życia. Nie rezygnuj. Niech ta wyprawa, która niesie ze sobą wielki potencjał, która uczy pokory, bywa niebezpieczna - nauczy Cię czegoś nowego. To jest najlepszy czas na to. Wrócisz mądrzejszy, spełniony, szczęsliwy i  silniejszy. A za jakiś czas może będzie nam dane i połynienimy razem... ;) wiesz jak się boję wody ;) Zdobywaj doświadczenie połącz przyjemne z pożytecznym. Nie oglądaj się za siebie.  Przed Tobą ogrom kolekcji nowych doznań, zważywszy że Morze  Północne nie nalezy do spokojnych i przypuszczam, że oprócz wielkiej adreanliny, zmęczenia to jeszcze zweryfikuje Twoje umiejętności żeglarskie.

Zdziwiles sie nawet moją propozycją ze moglabym  Cie odwiezc na lotnisko czy do miejsca, z którego wyruszyłbys dalej.
Marzyłeś o rejsie dla twardych facetów, którzy na niebezpiecznym morzu,  będą sie zmagać z nie tylko z jego nieprzewidywalnoscią,  ale z samym sobą.  Taka podróż na pewno w jakimś sensie Cię zmieni. Jednak uważam, ze warto przejść taką drogę. Najlepiej samotnie, gdyz ona jeszcze bardziej uksztaltuje Sherlocku Twój charakter. Tym bardziej, ze jeszcze na takim rejsie nie byłeś. I ciągnie Cię, bo uswiadamiasz sobie, ze w pewnym sensie zostawiasz na lądzie to co znasz, zostawiasz na tych kilka dni swoje życie tutaj. Zostawiasz pracę, dom, problemy dnia codziennego. Nie mozesz ich zabrać ze sobą. Nie mogą byc twoim balastem. Ta podróż, ktora mialaby wyglądać wlasnie tak jak wymarzyles jest chyba trochę podobna do procesu inicjacyjnego. Doświadczasz czegos zupelnie nowego i poznajesz swoje możliwości. Taka szkola życia troszkę,ale warta próby.  Podnies  poprzeczkę, sprawdz gdzie są Twoje granice i na ile Cię stać . Nie szukaj więc drogi na skroty. Znajdź taki rejs który da Ci w kość, bo po powrocie mój Sherlocku  twoja męskość, twój charakter , Ty -  osiagnie jeszcze wyzszy poziom. 

Nie czekaj. I tylko obiecaj, że wrócisz.