30. paź, 2018

takie moje

W relacji kobiety z mężczyzną i meżczyzny z kobietą wydaje mi się że najbardziej stajemy sie swiadomi gdy czerpiemy z jednego podwórka a nie z kilku. To jak z nauką w szkole dopóki jestes w jednej skupiasz się i jest to pełnia skupienia, jesli zaś pobierasz jeszcze nauki i doświadczenia z dwóch, trzech innych równocześnie  twoja uwaga zostaje narażona na niezauwazenie rzeczy istonych. Po prostu jest tego za wiele. Moze to rowniez uczynić Cię człowiekiem korzystającym z okazji i powierzchownym. Człowiekiem, ktory traci uważność i tym samym nie odkrywa nic wiecej poza tym co juz zna....nie wchodzi głębiej.  
W relacji z mężczyzną/kobietą oboje stają sie lustrem. Mój rozwój wewnętrzny ma dla mnie ogromne znaczenie. Jesli chciałabym korzystać z gry z innymi mężczyznami mialabym pewnie świetną zabawę przez jakis czas, ale mi chodzi o to zebym mogła wzmacniać to co jest we mnie najważniejsze-moje centrum. 
Jesli pozwoliłabym sobie na to by przyglądać sie sobie z wielu luster najzwyczajniej w świecie dopadłby mnie bałagan, chaos i w końcu nuda... i nadal nic bym o sobie nie wiedziala. 

Zaskoczeniem dla Ciebie było, ze nie zrobiłam Ci jazdy... pytanie po co? Czemu miałoby to służyć? Odczekanie pozwala wyciszyć złość, w naturalny sposób rozchodzi jeśli ma kanał ujścia. Sherlocku zbyt cenne jest to co nas łączy. Od początku nie miałam żadnych wątpliwości, że spotkaliśmy się nie przez przypadek. Ile razy zadzwoniles juz do mnie po tym wszytkim, na ile zmieniło się to co sobie mówimy. A nadal rozmawiamy szczerze i odnoszę wrażenie jakbyś trochę mimo wszystko "złagodniał". Juz nie zalewam Cię swoimi przemyśleniami w telefonie, ale tez więcej jest Ciebie. I tylko nadal niczego nie zmieniliśmy w relacji miedzy nami. Chyba po raz pierwszy nie mam ochoty jej nazywać. 
Jednak przypomnę kilka tekstów wyżej jest Jaga, która nie tyle domaga się co stawia sprawę uczciwie.  Lustro w którym sie widzimy, które uczy nas oboje nie powinno być jednostronnym odbiciem. Tak, dajesz tyle ile chcesz. Sam o tym mówisz wprost i bądźmy Przyjaciółmi. Sam w to nie wierzysz z wiadomych powodów....tak, tak odprawiam czary, spisałam umowę z Lucy i czasem masz z tym kłopot. Nie, nie masz. Jest dobrze, baaa nawet bardzo i Tobie i mnie. Jednak wiesz czego chcę....Boruto i nie tylko...