30. paź, 2018

Powrót do Ogrodu 4 marzec 2017

Mała i On

I oto Mała znalazła się w punkcie wyjscia,  jak to trafnie kolega określił życie to nic innego jak zaczynanie wciąż od nowa, od nowa, od nowa...Czy aby na pewno ma rację? To co, sie wydarzyło się w ciągu ostatnich tygodni chyba już nawet Mała nie umiała nazwać. Oboje po cos się tu spotkali. O ile Ona zdołała się  dowiedzieć, co sie dzięki temu dokonalo, o tyle On jak zawsze pozostawia wszystko bez odpowiedzi. Muzyka przestała grać, a jej dźwięki, czy pozostaną już tylko wspomnieniem ?  Niczego nie traci. Wiele zyskała. Zdała sobie sprawę, że facet po prostu chciał zapolować i trochę go to przerosło, zaskoczyło i wystraszyło ;) Sama ma spore wymagania i należy do tych kobiet które lubią kiedy coś jest nieosiągalne, co wymaga wysiłku i trochę przy tym zgrzytu wyszło. Oj i nie tylko zgrzytu. Sherlock jest jedną wielką sprzecznością nie tylko w tym co mówi, ale i w tym co robi. Chyba nigdy nie będzie w stanie zrozumieć mężczyzn, a zwłaszcza tych którzy sami chcą,  nie wiadomo czego. 
Oczywiście, będą mówić, że doskonale wiedzą i przecież komunikują to wyraźnie, a chwilę później robią coś zupełnie innego oczywiście jeśli maja przyzwolenie. Mężczyzna posiadający konto na profilu randkowym, o i tu  trzeba się spodziewać, że przez ciebie go nie zlikwiduje zwłaszcza kiedy mówi Ci o dziesięciu krokach wstecz. Nie ma się więc,co oszukiwać. Sprawy nie pozamykane, ale można próbować i doświadczać różnych relacji bez skrępowania i bez obawy zaangażowania. To dość wygodne, latwe i przyjemne. Można mówić pięknymi słowami i zapewniać o swojej przyjaźni. Trochę poźno przyjęła to do wiadomości. No cóż...Mała nie byłaś i nie jesteś w jego typie. Ty jesteś kimś innym w jego życiu. Z pewnością przeczyta ten wpis i odetchnie z ulgą, że sam nie musi Ci tego mówić.  
- Uffff.... zrozumiała...nie muszę się czuć odpowiedzialny.- tak w wielkim skrócie to by zabrzmiało. 
Nie musisz Sherlocku. Z odpowiedzialności za moje odczuwania, zwątpienia i nadzieje  Ona Ciebie zwalnia  i przyjmuje na siebie.
Szanując Jego skryty świat nie może  już nic więcej o Nim napisać.  Pozostawia tą przestrzeń wolną od ocen, osądów i ludzkich opinii i ciekawości.  Pozostawiam tę przestrzeń w spokoju.
Odrodziła swoją wewnętrzną moc, swoją wrażliwość, swoją radość i wdzięczność. Odrodziła swoją Kobiecość w obcowaniu z Nim. Bolało, to zawsze boli, ale świadomie dotykając tego bólu dotknęła i zanurzyła w ciszy.Chce tylko spokoju.Chce bliskości i czułości, czasem wyjść w towarzystwie do kina, które tak lubi,  robić rzeczy spontaniczne, może czasem zrobić coś zwariowanego tak jak z nim. 

To powinowactwo dusz, jak to pieknie nazwał uczyniło ich znacznie bliższymi niż tylko przyjaciółmi,  dla których wstyd nie istnieje. Osadzeni w jednym czasie i nie w tym czasie. Stoją na różnych brzegach, a mimo to są dla siebie ważni. 
Tak. Przyznaję się, Mała wylała się przed nim cała, dosłownie ze wszytkim. Jak nigdy wcześniej. Słuchał Jej z taką cierpliwością i łagodnością. Urosła w siłę, której On jeszcze nie ma. Przyjdzie do niego, kiedyś. Pojawi się, gdy  przestanie się bronić, gdy zaufa, gdy przestanie wymyślać wizje różnych zdarzeń. Kiedy będzie wiedział dokąd chce zmierzać i czego pragnie. Ale najpierw powinien zrobić porządek we własnym realnym świecie. Odpocząć i zastanowić się. Skoro to wszytko się wydarzyło był ku temu jakiś ważny powód. Sam siebie powinien zapytać -  Co to oznacza dla mnie i czy przypadkiem nie powinienem przystanąć na chwilę, złożyć broń, usiąść i poszukać odpowiedzi?  Nie w ludziach i otaczającym świecie, ale dzięki realacji z nimi i towarzyszącym temu zdarzeniach.
Dopiero kiedy otworzy spokojnie  serce i głowę. 
Jednak dzięki Jego obecności, wycofaniu, niewiedzy, braku świadomości i odrzuceniu Mała obudziła w sobie Kobietę, która jest piękna, jest ucieleśnieniem żywego istnienia, dzbanem wypełnionym najpiękniejszymi  uczuciami. Nie szuka i nie oczekuje. Ona jest w niej.  Cudowna i szlachetna. Wrażliwa i piękna. Silna i krucha. Miłość,która rozumie, która akceptuje dla której nie ma niedoskonałości. Pełna namiętności i szczerości. Miłość, która nie zna wstydu. To patrzenie ze spokojem w oczach, radosna barwa głosu...czasem nostalgiczna, zwyczajnie zazdrosna. Ale  to również zrozumienie.
Sherlocku spotkasz ludzi lepszych od Niej, dużo ładniejszych. Ale jest jedna rzecz, którą Mała moze powiedzieć - zawsze będę dla Ciebie kiedy oni Cię zostawią. 
Tymczasem Ogród kwitnie niebawem będzie w nim pachnieć wiśnią...