30. paź, 2018

Sylwester 2016/2017

W drodze do Oli dopisywal mi humor. Szarlotka i pyszna latte osłodziły ostatnie chwile nad morzem. Byłam absolutnie szczęśliwa 
z odczuwania tych chwil. Ukradkiem obserwowałam przychodzących coraz liczniej rodzin z dziećmi, zakochanych młodych i starych... głównie Niemców. Dobrze, że  wyjechalam na tyle wcześnie, żeby nie patrzeć więcej.  Nie wiem czy to z zazdrości, że im się udało, a może 
z tęsknoty za tym, czego ja nigdy tak na prawdę nie doświadczyłam.
 Cholera. Jak to jest. Gdzieś tam na południu jest mężczyzna, który spędza mi sen z powiek. Przez Niego noce są krótsze, ja czuję się cudownie i wcale nie myślę o tym żeby się obudzić.  Gdzieś tam jest mężczyzna, z którym dobrze mi się rozmawia. Jaki On cholernie pewny siebie. Niech to szlak. Nie będzie łatwo. Dobrze to ujął. Co miałeś 
na myśli? Sherlocku?

Uznający miłość za sztukę podobną do muzyki albo malarstwa Erich Fromm uważał, że aby wchodzić w relacje miłosne najpierw należy zdobyć wiedzę o tym, czym sama miłość jest. Według psychoanalityka warunkiem koniecznym doświadczania prawdziwej miłości w stosunku do drugiego człowieka jest umiejętność ograniczania narcystycznych uczuć do samego siebie i właśnie inna osoba ma być dla nas podmiotem, a nie przedmiotem służącym podwyższaniu własnego statusu lub samooceny. Chcąc kochać należy zastanowić się więc nad tym, czy chce się mieć partnera, czy raczej z nim być.
A czego ja pragnę? A może ja sama  stoję w porcie i nie wiem czy 
w ogóle powinnam wsiąść na jakikolwiek statek. Na który statek? Tak szczelnie i bezpiecznie jest przecież.
 Tu jest spokój.  Znany i jakże  przewidywalny...
Czy ja mam prawo tu mówić o miłości? 
Nie, ale mogę pisać o fascynacji drugim człowiekiem, który do złudzenia przypomina mnie samą. 
Jednak zdecydowanie określić chciałabym czym jest dla mnie miłość. 


 Każda gwiazda spadajaca z nieba skazana jest na zagładę. To logiczne wpada w atmosferę i zaczyna się spalać. Płonie. Czy zatem wolno mi się do tego posunąć? Czy mogę sobie pozwolić na takie odczuwanie? Czy warto jest doświadczać, aż tak głęboko bez względu na to, co może mi się przydarzyć? Jednak chcę. Bardziej niż przypuszczałam. 
W końcu mogę zwolnić. Dlaczego pojawiłeś się w moim życiu? Ono już prawie było całkiem spokojne. Sherlocku. Czego Ty ode mnie chcesz? 
Z chęcią dzisiaj poczytałabym Tetmajera i Witkacego. 
Wróciły wspomnienia pierwszej miłości. Ojej... tyle lat, a mi się wydaje, że to było wczoraj.

Kochana Ola. Zna mnie jak mało kto. Moja mama nie wie o mnie tyle co wie Ola. Są takie tajemnice, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. To co nas połączyło kilka lat temu i wszytko to czego razem doświadczyłyśmy nikt nam nie odbierze. I choć tak bardzo jesteśmy różne i mamy zupełnie inne podejście do pewnych spraw to naszą kobiecość pielegnujemy wzajemnie. Zaufanie, które zbudowałyśmy, wzajemna akceptacja i zrozumienie. Dobrze jest mieć świadomość, 
że Ona mnie nie ocenia. 
Dzisiaj czekała na mnie z rozpalonym kominkiem. Ten wieczór należy do nas. Będziemy się świetnie bawić. Razem piekłyśmy, gotowałyśmy 
i piłyśmy szampana podczas gdy On bawił się w podchody w lesie. 
Do północy mieliśmy kontakt...a potem coś się wydarzyło...
Wszytkiego Najlepszego w Nowym Roku. Spoglądam przed snem na mój mały notatnik i list napisany do niego. Dobrych snów nad ranem.

Wiadomości do niego przestały dochodzić.