30. paź, 2018

trochę zwariowała moja głowa...

Nie wiem czemu, ale zwyczajnie lubię kiedy pada deszcz i moknę ...moknę cała..... przechadzam się ulicami miasta, które milknie. Ulicą przejdzie tylko czerwony autobus. Ciężkie, mokre niebo nade mną. 
Ale zawsze takie świeże, czyste powietrze i ten jego smak i zapach.

Lubię, kiedy jest tak cicho ...a Ty?

Mam czas, krótką chwilę z moim deszczem łączymy się w tańcu. Jaki to tanieć? Zawsze jest to taniec oczyszczenia :) Bez względu jak bardzo przez jakieś zdarzenie w moim życiu było smutno, to deszcz zawsze mnie oczyszcza. Przynosi ulgę i ukojenie. Nie zamierzam się poddawać, a chwile zwątpienia są tak naturalne, że nie myślenie o nich niczego nie wnosi.  

Wierzę w radość, w prawdę, która nie potrzebuje lirycznych  uniesień, w miłość , która czasem boli jak cholera, w  miłość , która unosi Cię ponad wszytko dając nadzieję,w zdobywanie szczytów nawet gdy sił i oddechu brakuje, w pracę, która w końcu przyniesie efekt, o ile się zmobilizuję, w gwiazdy niosące szczęście,  wierzę w człowieka, który  ma mi coś do przekazania, wierzę w anioły, pamiętam o nich i modlę się by zawsze obok mnie  były, wierzę , że każdy z nas ma swoją drugą połówkę na tym świecie, może ją właśnie spotkałam :)wierzę , że gdy wieje wiatr z północy, znowu gdzieś powędruję z nim, wierzę w ciebie i siebie, wierzę że popełniając błędy uczę się i godzę się przyjmować tą naukę z pokorą, wierzę że kiedyś odnajdę swoje miejsce na ziemi, lubię tę swoją wiarę w dobro, i mimo wszytko, choć czasem przychodzą chwile zwątpienia ..... 

ja czekam na deszcz, czekam na ten taniec .... 

https://www.youtube.com/watch?v=686k9qcmzkw&list=RD686k9qcmzkw