22. kwi, 2017

Zrozum, spróbuj poczuć i potem Mow...

Mój  Przyjaciel Sherlock. Moje Ja. My.
 Nie rozumiem Was. Żadne z Was nie pojmuje tego czym się staliśmy. Mam ogrom serca i wylewające się myśli, które normalnego mężczyznę z ulicy odepchnełyby na odległość 10 km ode mnie. Przelewa się słowo za slowem, zdanie za zdaniem, myśl za myślą, a wszystko płynące jak rwąca rzeka bez końca, jakby do morza bylo jak na koniec świata. Kamienie i wodospady. Zamknij oczy Olu, zamknij Nieznajomy. Co widzicie? Woda, silna, pewna, nieustannie prze dalej. Żaden kamień, wodospad, nic nie jest w stanie jej zatrzymać. Czujecie ją? Nie zabiera ze sobą śmieci. Ta rzeka jest czysta. Jakby nie było szans by ja zatrzymać. To Jaga.
Tymczasem zdarza się, że koryto sie poszerza, a wartka rzeka spowalnia. Niemalże stoi w miejscu. Wcześniej nie było czasu, możliwości by rozejrzeć sie dokoła. Olu popatrz po obu stronach rzeki, co widzisz? Nieznajomy czy przez nozdrza czujesz ten wilgotny świeży zapach wody, mgliście unoszący się ponad jej powierzchnią  w połączeniu z ziemią, mchem, drzewami? Czy potraficie ujrzeć ostatnie promyki słońca? 
 To Sherlock . Jego rozum, logika i zbroja. Myślicie ze wolno Wam tu tak po prostu wejść i żądać czegokolwiek?
Olu, Nieznajomy.... przyszłam tu sama 7 lutego. Wszytko co zostało tu napisane jest szczerą prawdą. Jestem wdzieczna Sherlockowi. Tak. To byl jego pomysł. W rozmowach zawsze ze mną "wygrywał ", ale tu ja czuję się najlepiej.
Mam dziś w sobie poczucie żalu. Dlaczego?
Zastanówcie sie choć przez chwilę.  Każdy z Was wystawił ocenę, zażądał odpowiedzi.
Czego od Niego chcecie. Tsunami, listów które sa tylko Jego? Listów, które są bardzo intymne.
Myślicie ze odpowie Wam na każde pytanie? Na każdą prowokację? Bo tego chcecie?
Sherlock jest jak Smok. On nawet mi nie odpowiada na wszystkie moje pytania. I to jest COŚ co czyni go wolnym. A ja go kocham z całym garbem jaki nosi na swoich plecach, z jego dziwactwami, nadwrażliwością. Dosłownie. Oboje jesteśmy pierworodnymi, skazani na ocenianie od najmłodszych lat. Wszystko musieliśmy rozumieć. Każdemu ustąpić. Wierzyć, że rodzice wiedzą lepiej od nas. Problem...nie to nie jest problem. Trzeba bylo nam 40 lat, bagażu doświadczeń, oczekiwań i spełniania potrzeb innych ludzi. Dlaczego, by znaleźć sie w tym miejscu.
Nikt nie jest idealny. Kazdy popełnia błąd, ale tez uczymy się. Sherlock jest poddawany ocenie niemalże codziennie od wielu, wielu lat.
Zdaję sobie sprawę jak ciężko mu czasem mu si być.
Prometeuszu.Jesteś obecny w moim życiu od 40 lat i nie znasz mnie. Kochasz i martwisz, ale nie nikt nie dał Tobie prawa bys ocenił w ten sposób ocenił Sherlocka, a mnie ośmieszał. Jestem szczęśliwa, bo uczucia i emocje które doświadczyłam i nadal doświadczam, a ktorych świadkiem ostatecznie zostałeś choć wcale tego nie chciałam spowodowały lawinę niebezpiecznych zdarzeń...

Sherlock jest dobrym czlowiekiem. Ma duże serce, które potrzebuje reanimacji. Ale dopóki on sam nie zechce wrócić do świata uczuć będzie taki jaki jest. A jaki jest? Logiczny, rozsądny, ostrozny. Myśli głową, rozumem.
Mówi mi po imieniu, dzwoni codziennie, czasem kilka razy dziennie. Jest Go wiecej.
Seks? To nigdy nie był seks. Choć sama użyłam tego słowa 15 grudnia wprowadzając Was w błąd. Czy kiedykolwiek doswiadczyliscie uniesienia nie łącząc sie z drugą osobą fizycznie? To cudowne.
Kochalismy się nie dotykając się jeszcze.
Pani Siedem sama wiesz najlepiej kiedy człowiek czuje się kompletny. Kiedy dotyka go radość i żal, płacz i śmiech, miłość i zrozumienie....
Sherlocku. Będę Cię zawsze bronić jesli czuję ze dzieje sie Tobie krzywda.
Zdaję sobie sprawę i od początku wiedziałam ze komentarze mogą byc różne. Ale o ile ja potrafię sobie z tym poradzić o tyle druga osoba, tak skryta i tak chroniąca swoją prywatność mogła poczuć ból. Ponieważ zdecydowała się na krok dalej. Sherlock tak pokazuje siebie jak potrafi. Robi to pieknie. Wiem, ze dla was jest to moze i niezrozumiałe. Piosenki a niewiele tekstu. I moze to wygląda  jak rozmowa miedzy nami. Czy któreś z Was posłuchało koncertu w całości....

JAGA